30-09-2026
Jakub Krzywak
Od spontanicznego wejścia w świat koncertowego dźwięku w połowie lat 90., przez pierwsze systemy Mackie i JBL VRX, aż po rozbudowany park nagłośnieniowy Kling & Freitag — Artur Czerwiński konsekwentnie rozwija swoją działalność pod szyldem DAAB SOUND SYSTEM. Przez lata zdobywał doświadczenie jako technik, realizator i dostawca kompleksowej techniki scenicznej, pracując przy koncertach, trasach oraz dużych wydarzeniach muzycznych.
Szczególne miejsce w jego zawodowej drodze zajmuje środowisko muzyki chrześcijańskiej. Współpracował między innymi z Rodziną Pospieszalskich, TGD, Arką Noego, Luxtorpedą, Mieczysławem Szcześniakiem, New Life’m czy zespołem 2TM2,3. Realizował koncerty w wymagających akustycznie kościołach, bazylikach i katedrach, gdzie kluczowe znaczenie mają zrozumiałość wokalu, równomierne pokrycie dźwiękiem oraz ograniczenie wpływu długiego pogłosu.
W rozmowie Artur Czerwiński opowiada o początkach swojej pracy w branży, specyfice obsługi koncertów w obiektach sakralnych, rozwoju firmy i powodach, dla których od ponad dekady stawia na systemy Kling & Freitag. Rozmawiamy również o konfiguracjach SEQUENZA 5, SEQUENZA 8 i PIA M, narzędziach projektowych producenta, pracy z realizatorami zespołów oraz realizacjach — od kameralnych koncertów po wydarzenia dla tysięcy uczestników.

Artur, jak zaczęła się Twoja przygoda z dźwiękiem i od kiedy działasz w branży?
Artur Czerwiński: Jeśli chodzi o początki mojej przygody z dźwiękiem to odbyło się to dość spontanicznie, tak myślę, trochę grałem amatorsko na gitarze i to była jedyna rzecz, która mnie łączyła z muzyką, totalnie nie znałem tej branży. Jako młody człowiek zacząłem pierwszą pracę w branży stolarskiej nie wiązałem z tym swojej przyszłości ale jakoś trzeba było się utrzymać. Któregoś dnia znajomy powiedział, że jest człowiek szukający kogoś do pomocy przy nagłośnieniu, mówię sobie co mi szkodzi, spróbuje i jak się później okazało trwam do dziś w dźwiękach. A tym człowiekiem okazał się Wojciech Białoskórski, człowiek posiadający pasję i własny sprzęt. Były to 1995 rok. Trudno mi określić dokładny czas. Jeździliśmy pare lat razem, ja robiłem technikę, a Wojtek realizował koncerty, tam się nauczyłem podstaw, dużo obserwowałem, wyciągałem wnioski, zacząłem coraz bardziej wsiąkać w muzykę, w koncerty, stało się to moją pasją. Pierwszy zespół z którym jeździłem jako realizator to „Czterdziestu Synów i Trzydziestu Wnuków Jeżdżący na siedemdziesięciu Oślętach”. To właśnie oni wpadli na nazwę mojej firmy DAAB SOUND SYSTEM. Jest to rozwinięcie skrótu – DJ AKUSTYK ANTY BABILON SOUND SYSTEM. I tak wpadł mi pomysł, by może samemu spróbować swoich sił w branży nagłośnieniowej.
Od jakich systemów zaczynałeś?
Pierwszy system jak posiadałem był to system firmy Mackie. „Topy” to 1232 wsparte basami 1801. System zrobił wiele zamieszania na rynku – driver 1,75’, głośniki 12’ i SPL 136 dB. To naprawdę grało. Odrazu wyczaiła mnie Firma PogoArt. Sławek Pogorzała, Wojciech Siemion Igielski i zaczęli mi podsyłać zlecenia i tak się zaczął mój rozwój i przygoda, która trwa do dziś.
Później po jakiś siedmiu latach pojawił się system JBL VRX 932, pasywny, wsparty basami JBL VRX 18. Wymarzony, długo wyczekiwany, namiastka systemu liniowego, który mocno zaczął się pojawiać w Polsce. Do tego zakupiłem wzmacniacze mocy Lab Gruppen 10000Q -i uwaga – procesor Lake LM 26, by grać w bi-amp’ie. Pozwoliło mi to na granie nawet plenerów i to z dobrym skutkiem i zasięgiem bo trzeba przyznać, że czytelność i zasięg drivera VRX 3 x 1” to było coś.
Zrobiłem z tego systemu, mega zestaw, wycisnąłem z niego każdy możliwy decybel i to poskutkowało większymi zleceniami i kolejnym rozwojem. Aż przyszedł czas na system liniowy Kling & Freitag SEQUENZA 5 wsparty basami NOMOS LT LS2. I tu już mówimy o pierwszym moim systemie w pełni liniowym, dającym się też postawić na statywie, po 3 sztuki na stronę.
Sequenza 5 to 137 dB SPL i wadze 16 kg co dla mnie było idealnym połączeniem. Zawsze ceniłem sobie małe gabaryty. W Polsce na tym systemie zagrałem wiele wydarzeń, koncertów gwiazd, itd. Choć zawsze na początku były problemy bo to system mało znany w naszym środowisku, ale po koncercie realizatorzy wyrażali się zawsze pozytywnie.
Świadczysz usługi głównie dla podmiotów działających w dość specyficznej niszy. Opowiedz z kim najczęściej współpracujesz i jak wygląda charakter tych realizacji?
Tak zgadza się, jest to środowisko muzyki Chrześcijańskiej, religijnej, jak zwał tak zwał. Zagrałem chyba z każdą możliwą gwiazdą tego środowiska: TGD, Arka Noego, Mieczysław Szcześniak, 2TM23, Luxtorpeda, Maleo Regale Rocers, NEW LIFE M, Matę.o, Rodzina Steczkowskich, Broda, Beata Bednarz, Piotr Nazaruk, Joszko Broda, NieMaGOtu, Rodzina Pospieszalskich. Tu spędziłem najwięcej swoich lat, razem jeździliśmy w trasy kolędowe i nie tylko. Zrobiłem wiele projektów dla Marcina, Janka, Mateusz Pospieszalskich. Byłem odpowiedzialny od strony technicznej zazwyczaj za dźwięk na koncertach, ale często też realizowałem całość czyli scena, światło i multimedia.

Czy realizacja dźwięku podczas koncertów zespołów chrześcijańskich różni się od pracy przy innych projektach muzycznych? Na czym polegają najważniejsze różnice?
Realizacja koncertów chrześcijańskich w kwestii technicznej w zasadzie niczym nie się nie różni, od innych projektów muzycznych, Trzeba wydarzenie przygotować według wytycznych organizatora, miejsca, ridera zespołu. Myślę, że różnica zaczyna się gdy zaczynamy mówić o relacjach między ludźmi, muzykami, emocjach jakie powstają podczas koncertu, rozmowach przed i po koncercie, odbiorze słuchacza, jego reakcji na to co się dzieje na scenie. Ja to wszystko widzę, doświadczam, gdy realizuję koncert muzyki chrześcijańskiej, to wiem, że jest to coś więcej niż tylko dźwięki. To jest moje życie.
Wiele Twoich realizacji odbywa się w Kościołach czyli obiektach, które zwykle stawiają przed realizatorem spore wyzwania akustyczne, zwłaszcza przez długi czas pogłosu. Jak sobie z tym radzisz?
Zgadza się. Kościoły to wymagający przeciwnik (śmiech). Czasami mi się wydaję, że nie potrafię nagłaśniać innych przestrzeni niż kościoły (żart). W takich miejscach pozbywamy się zazwyczaj dolnego pasma (basu) i dolnego środka by zyskać na czytelności. Oczywiście nie zawsze, na koncertach Pospieszalskich, gdy Kościół wypełniał się po brzegi, oddawałem wszystko co zabrałem z pasma i nawet używałem pogłosów, były takie momenty. Jest jeszcze kwestia inna – stare Kościoły, Bazyliki, Katedry brzmią rewelacyjnie. Problem jest z nowoczesną budowlą, hale o wielkich gabarytach, które brzmią tragicznie. Z pomocą przyszedł mi wspomniany wyżej system Kling & Freitag SEQUENZA 5. Nazywam go mieczem na pogłos 🙂 Głośniki 4 x 5’ nie zamulają + driver 3 x 1’ robią świetną robotę. Gdy połączymy to ze sprawnymi uszami koncerty brzmią bardzo dobrze. Często też stawiam strefy składające z kolumn Gravis 12, 8. Zazwyczaj są to dwa, trzy dealey’e oraz outfill. Zawsze dla mnie ważna jest czytelność wokali i instrumentów, tego szukam w każdym miksie i niezależnie od miejsca w jakim mi przyjdzie pracować. Największym wyzwaniem była dla mnie Bazylika w Licheniu. Zamontowaliśmy wtedy około 50 głośników, kilka stref, itd.
Niesamowite wyzwanie! Pracujesz na systemach Kling & Freitag, które w Polsce nadal nie są zbyt często spotykane. Skąd decyzja właśnie o tym wyborze?
Bardzo prosta. Firma Ablo Group Wojciech Grządziel jakieś 12 lat temu nawiązała współpracę z niemiecką Firmą Kling & Freitag stając się tym samym pierwszym posiadaczem systemu Klinga w Polsce. Wojtek znając mnie, zaproponował mi bym zagrał na tym systemie koncert we Wrocławiu, i tak otrzymałem 3 x SEQUENZA 5 na stronę, subbas NOMOS LT na stronę, monitory Gravis 12, wszystko przędzone Lab Gruppen’em. Padło na Koncert Rodziny Pospieszalskich w Kościele Garnizonowym. Na scenie kilku muzyków o tym samym nazwisku, i ja z nowym systemem, o którym nic nie wiedziałem, ale wszystko się udało. Okazało się, że montaż jest prosty, szybki, wszystko jest lekkie, a po koncercie podszedł Marcin Pospieszalskich i powiedział, że system brzmi świetnie, dawno nie słyszał tak dobrych paczek. I kupiłem na początek, 6 x SEQUENZA 5, 2 x NOMOS LT, 2 x NOMOS LS, 2 X Lab Gruppen PLM 12K, 4 x GRAVIS 12. Inna kwestia to fakt, że otrzymałem bardzo dobre finansowanie ze strony Firmy ABLO dostosowane do moich możliwości i potrzeb.

Co z Twojej perspektywy wyróżnia systemy Kling & Freitag na tle innych rozwiązań dostępnych na rynku?
Myślę, że wiele czynników, ale najważniejszy czynnik to ten, że system jest mój (śmiech). Będę pisał w mojej ocenie i wydaje mi się, że trudno jest o tym coś napisać. Systemy w Polsce są teraz naprawdę dobrze zaprojektowane, jest ich mnogość i każdy brzmi poprawnie, dobrze albo bardzo dobrze. Ja doceniam naprawdę wiele systemów. Systemy Kling & Freitag może wyróżniać na tle innych czyste brzmienie, bez zniekształceń nawet jak gram głośno, niezawodność komponentów bo to przecież już 11 lat pracy bez awarii głośników. Nadaje się do różnej muzyki od klasyki, jazzu po rocka. Dla mnie to ważne! Ciekawa konstrukcja głośników czyli 4 x 5’, 3 x 1’ driver daje naprawdę dobre połączenie. Bardzo lubię klarowne głośniki, możliwość stawiania trzech głośników na statywie z możliwością kontowania i szerokość grania czyli aż 100°.
W jakich konfiguracjach pracują najczęściej?
Posiadam obecnie kilka systemów Kling & Freitag, które mogą grać jako osobne niezależne systemy nagłośnieniowe. Zacznę od systemu Kling & Freitag PIA M. To obecnie najczęściej wykorzystywany system przeze mnie na koncertach w Kościołach. Bardzo ciekawa konstrukcja: pasywna 3-drożna, składająca się z 4 driverów 0,75’, które są usytuowane w regulowanej tubie 5, 15, 25 stopni. Do tego 2 x 4’ Mid oraz 4 x 4’ Low może być przełączany w tryb BASS REFLEX lub CARDIO i wszystko zasilane jest z jednego kanału wzmacniacz. Do tego dokupiłem PIA LFX składający się z 6 x 4’ Low i w ten sposób mam pełnopasmowy system. Brzmi naprawdę bardzo dobrze i jest bardzo dyskretny jeśli chodzi o wygląd. Do tego mam w dyspozycji system Kling & Freitag Sequenza 5 ilości 12 sztuk z możliwością rozbudowy systemu o kolejne 12 modułów. Świetny SPL 137 dB oraz waga 16 kilogramów. No i wreszcie Kling & Freitag Sequenza 8 czyli najnowszy produkt jaki zakupiliśmy do firmy. Posiadam obecnie 20 modułów Sequenza 8, 6 modułów Sequenza 8B. System jest 3-drożny (2 x 8’, 4 x 4’, 2 x 1’) z pasywnym podziałem i regulacją propagacji poziomej, symetryczne bądź niesymetryczne 60, 90, 120 stopni, SPL 143 dB.
Gra to naprawdę świetnie, paczki zostały użyte na koncercie wielu zespołów: BIG CYC, ELEKTRYCZNE GITARY, RENATA PRZEMYK, GOYA, Trasa Dawida Podsiadło Festiwal ZORZA scena FENOM. Każdy z systemów obecnie gra. Wszystko zależy co mam do zrealizowania. W tym momencie mogę sobie pozwolić na dobór sprzętu do realizowanego koncertu. Jest to duży dla mnie komfort pracy.

Czy pamiętasz pierwszy koncert po odebraniu systemu? Jakie były Twoje pierwsze wrażenia?
Tak. Koncert w Kościele Garnizonowym, Rodziny Pospieszalskich, wiele ciepłych słów pod adresem systemu i jego brzmienia. A ja byłem po prostu zachwycony. Był to dla mnie bardzo duży krok do przodu, patrząc na moje poprzednie systemy to zawsze chciałem by brzmiało jeszcze lepiej. Zależało mi na rozwoju i ten system mi na to pozwala.
Jak reagują realizatorzy zespołów, gdy omawiacie konfigurację nagłośnienia i dowiadują się, na jakim systemie będą pracować?
Początki były trudne, nikt nie znał systemu Klinga. Oczywiście zdarzały się osoby, które znały ten produkt i wtedy nie było tematu, ale zazwyczaj musiałem udowadniać, że system sobie poradzi, da radę, pokryje odpowiednio przestrzeń, będzie odpowiednia głośność i się nie zapcha, co ostatecznie realizatorzy po zagraniu koncertu potwierdzali i byli bardzo zadowoleni skutecznością systemu. Często zaczynałem rozmowę od napędu, że jest pędzony Lab Gruppen’em PLM 12K, że system jest znany na świecie, itd. Później już opierałem się na realizatorach, którzy zagrali na systemie, oni najwięcej mają do powiedzenia. Teraz raczej nie mam już z tym problemu, chociaż powstają nowe zespoły, młodzi realizatorzy przybywają i znają tylko 2 marki systemów. System się broni, gram na nim już 11 lat w Polsce. Myślę, że jeśli ktoś jest świadomy to nie będzie miał problemu.
Przez lata zbudowałeś imponujący set. Jakim systemem dzisiaj dysponujesz?
Podam w liczbach: 22 x Sequenza 5, 20 x Sequenza 8, 6 x Sequenza 8B, 4 x Nomos LT, 4 x Nomos Ls2, 10 x Gravis 12, 2 x Gravis 8, 2 x PIA M, 2 x PIA LFX. Mam nadzieje, że to nie koniec. Na przyszły sezon chciałbym dokupić 6 sztuk Nomos XLT do dużego systemu.

Jakiej skali wydarzenia lub jak duży obszar jesteś obecnie w stanie skutecznie nagłośnić?
System Sequenza 8 obecnie pozwala mi zagrać skutecznie do 60 metrów bez problemu. Ostatnie realizacje coraz bardziej uświadamiają mi, że jestem w stanie realizować coraz większe przedsięwzięcia co bardzo mnie motywuje. Miałem możliwość sprawdzić system na Dniach Miasta w Blachowni, w Głuchołazach, na Festiwalu Zorza, w Hali Orbita we Wrocław. Wszędzie jestem zadziwiony skutecznością systemu.
Interesującym elementem jest rigging. Jak wygląda przygotowanie systemu do pracy?
Jeśli chodzi o rigging to w przypadku Sequenzy 5 jest bardzo prosty, może zrobić to jedna osoba. Kolumny pakowana są po trzy sztuki w cases’ach. Można paczkami wyjechać bezpośrednio do góry ze skrzyń. Bardzo ułatwia to montaż. Myślę, że do 20 minut możemy być już w górze. W przypadku Sequenza 8 potrzebujemy trochę więcej czasu i pracy dwóch techników, ale dalej łączenie paczek jest bardzo proste, kolumny przewożone są na wózku po cztery sztuki. Basy mają własną deskę na kółkach.

Jakie narzędzia udostępnia Kling & Freitag do projektowania, predykcji i strojenia systemu?
Kling & Freitag dostarcza narzędzie o nazwie CON_SEQUENZA. Jest to oficjalne oprogramowanie do symulacji akustycznej i konfigurowania systemów. Program służy do planowania rozmieszczenia głośników (w tym systemów liniowych Sequenza, Spectra czy Gravis). Pozwala na obliczanie kątów między modułami (Auto-Splay), sprawdzanie pokrycia dźwiękiem i analizę pasma przenoszenia w przestrzeni 3D. Bardzo przejrzysty, prosty program oparty na EASE FOKUS czyli na bardzo znanym narzędziu. Chciałbym aby Kling stworzył kiedyś taki program, który wygląda podobnie jak d&b Array Calc., ale pamiętajmy, że Kling to manufaktura i musi liczyć się z kosztami.
Czy producent oferuje gotowe ustawienia lub rozwiązania ułatwiające pracę w zależności od długości grona jak choćby dedykowane filtry arrayowe czy presety?
Oczywiście! Myślę, że to już obowiązkowy aspekt profesjonalnych systemów. Przy Sequenzie 8 mamy możliwość wyboru rodzaju filtru – IIR lub FIR, zakresu częstotliwości między Full Range, a Low Cut, wybieramy również preset dedykowany do ustawionej przez nas dyspersji – Narrow 60 stopni, Wide 90 stopni, Extra Wide 120 stopni, a nawet ustawienia asymetrycznego. Tam też możemy wybrać długość grona (4-5, 6-7, 8-9, 10-11, 12-13, 14-16), aby jak najlepiej dostosować dźwięk do konkretnego koncertu. Natomiast Sequenza 5 ma przygotowane presety dla liczby głośników w gronie od 4 do 15 w krokach co 1.
Ciekawe są też basy – używane przez nas Nomos LS2 i Nomos LT mają presety dotyczące ustawienia (dookólnie, cardio, hipercardio), a także użytkownik może zdecydować, czy mają grać w swoim pełnym paśmie, czyli do 100 Hz, czy wolimy więcej energii zużyć na niższe częstotliwości do 60 Hz. Mają też przygotowane przez producenta korekcje BassBoost i LowMidBoost.
Wspaniałe “słupki” PIA M również mają presety podzielone na FullRange i LowCut, a także do ich ciekawej konstrukcji presety do Cardio i BassReflex, a to drugie dodatkowo pozwala ustawić OverLap, dzięki czemu wzmacnia się bas.
I ostatni element mojego zestawu, najczęściej chyba przeze mnie używany, czyli seria point-source’ów Gravis. Korzystam z Gravis 8 i Gravis 12. Znów LowCut i FullRange. Presety dostosowane są też do dokładnego modelu głośnika bo Gravisy 12 wypuszczone zostały w wersjach z różnymi dyspersjami (u mnie W czyli 90 stopni). Dodatkowo ma ustawienia LowMidBoost i Cluster, który to pozwala na ustawienie dwóch paczek obok siebie poprzez dostosowanie filtrów i wyrównanie ich charakterystyki.

Na koniec: czy możesz opowiedzieć o kilku najciekawszych realizacjach, które szczególnie zapadły Ci w pamięci?
Dla mnie wszystkie moje realizacje są ważne, do każdego przedsięwzięcia podchodzę jednakowo, czy jest to zespół amatorski czy topowa gwiazda. Tak mam, po prostu. Zresztą tyczy się to też wykorzystywanych komponentów, nie posiadam nic z dolnej półki, jestem posiadaczem około 60 mikrofonów firmy DPA, Shure, Sennheiser i wiele innych rozwiązań. Zawsze stawiałem i stawiam na jakość: kable Klotz, statywy Widlicki, itd.
Ale spróbuję odpowiedzieć na pytanie:
- Koncerty z Rodziną Pospieszalskich, kilkunastu muzyków na scenie o słuchu absulutnym, wzbudzało we mnie za każdym razem duże emocje. Dekalog Marcina Pospieszalskiego na ponad 120 wlotów, Bend, Orkiestra, Chór, Vocale, to lubie najbardziej
- Lednica Spotkanie Młodych ponad i 20 tysięcy ludzi
- Koncerty z Hubertem Kowalskim – 60 osób w orkiestrze, chór, wszystko na bliskim polu z DPA 4099
- Hala Sosnowiec – Spotkanie Młodych na 4 tysięcy słuchaczy. Graliśmy FOH LR, OUT FF, FF, BASY LR
- Arena w Jesionce – System składający się z 12 modułów Sequenza 5, 10 basów Nomos LT, FF 6 sztuk Gravis 12
- Hit dla mnie czyli Festiwal ZORZA Dawida Posiadło. Tak, tak… Pierwsze granie na Sequenza 8, tylko po 6 sztuk na stronę, bez problemu ogarnęliśmy temat

Logistycznie ogarniam to sam, taki los firmy jednoosobowej. Jednak reszta to ludzie z którymi współpracuje, współpracowałem i tu chciałbym podziękować:
Wojtek Lizawski – mój pierwszy technik
Szymon Fender
Jan Jagiełło
Dawid Seweryn
Kuba Janczewski
Mateusz Po Prostu Mateusz
Igor Wrzesz
Olek Ali Hybś
Antek Panek Oracz
Marcin Wiking Osicki
Patryk Pirad Szymczak
Piotr Synek Czerwiński
No i podstawa, przyjaciel, druch,
Krzysztof Cris Lewandowski
Chce też podziękować:
Wojciech Białoskórski
GMB Leon Paduch
Paweł Zachanowicz
Wojciech Siemion Igielski
Pogo Art Sławomir Pogorzała i całej ekipie
Ablo Group Wojciech Grządziel
Modus Sound Łukasz Irek Kędzia
Master Ton Łukasz Lis
Technika Estradowa Adam i Krzysztof Sobala
Media Visage, Muza Dei Andrzej Dubiel, Patryk Sławiński
MMA Technika Marcin Sobieraj
Epicentrum Kultury Józef Pawlicki
Dziękuję za naszą rozmowę
Bardzo dziękuję
Dystrybucja w Polsce:
ul. Opolska 140 | Wrocław
(+48) 71 337 57 21 | | ablogroup.com

