05-11-2015

Jakub Krzywak

Fun Home to produkcja, która szybko osiągnęła niebywały sukces na Broadway’u, otrzymując pełne zachwytu recenzje i wygrywając aż 5 upragnionych Tony Awards, w tym nagrodę za Najlepszy Musical. Ta słodko-gorzka komedia pokazuje chaotyczne dzieciństwo autorki komiksów Alison Bechdel.

Reżyser Sam Gold, który wygrał nagrodę Tony za reżyserię w 2015 roku, zamienił oryginalny układ sceny z proscenium na układ, gdzie scena znajduje się w środku widownii. Dzięki temu możliwe było osiągnięcie intymnej atmosfery i łatwiejsze stało się zaangażowanie widowni w spektakl.

Sound designer, Kai Harada, powiedział: “Nowy układ był wyzwaniem dla wszystkich działów i dla obsady, ale przedstawienie poszło dzięki temu krok naprzód. Teraz oglądając przeszłość Alison można naprawdę poczuć się częścią rodziny. To raczej zanurzenie się w histori, niż jej oglądanie”.

Sound design Harady skutecznie wciąga widownię w wypaczony i chaotyczny świat Alison i jej rodziny, sprawiając, że system dźwiękowy “znika” – widownia może skupić się na słuchaniu przedstawienia, a nie systemu.

Wykorzystując macierz opóźnień dźwięku TiMax2 Soundhub, która ma 48 wejść i wyjść, Harada przypisał ustawienia do 27 odrębnych stref na scenie, w których występują kluczowe dialogi lub śpiew. Harada podjął się planowania i prac pre-produkcyjnych na wokalach, a potem prace przejęła Stephanie Celustka, aby zaprogramować oparte na opóźnieniach “źródła dźwięku” w systemie TiMax.

50 zestawów głośnikowych umieszczono na dwóch owalnych kratownicach nad sceną (wewnętrznym i zewnętrznym) oddalonych od siebie od 1,5 – 3 metrów. Sygnały mikrofonowe podłączono z konsolety do TiMaxa, który z kolei zasila system nagłośnieniowy poprzez przypisanie opóźnionych sygnałów dla każdej z wyznaczonych stref. Korekcji i ustawień głośności również dokonywano z poziomu TiMaxa.

Dzięki nagłośnieniu zorientowanym na źródło (Source Oriented Reinforcement), położenie wokali osiągnięte w TiMax SoundHub wprowadza widownię w akcję i pomaga skupić się nie na systemie, lecz na samym przedstawieniu. Harada potwierdza: “System pracuje płynnie, dźwięk jest bardzo naturalny i sprawia wrażenie nienagłaśnianego. Wszystko to sprzyja uczuciu intymności”.

Harada podkreśla, że bez zaufania producentów w jego plan sound designu efekt końcowy nie byłby tak dobry: “Na pierwszym spotkaniu ostrzegałem producentów, że będziemy potrzebowali dużo małych zestawów głośnikowych oraz niezbędny będzie system TiMax, aby zrealizować układ sceny w środku widowni.  Doceniam to, że pomiędzy dostarczycielem sprzętu, producentami a mną doszło do konsensusu i udało nam się stworzyć system, który spełnia wymogi przedstawienia w planowanym budżecie. Jestem naprawdę dumny z tego, co osiągneliśmy”.

Pliki do pobrania