15-09-2011

Jakub Krzywak

Z dziesięcioma wejściami i dziesięcioma wyjściami, ośmioma przedwzmacniaczami VS PREAMP i świetną jakością audio 24-bit/192 kHz, Octa-Capture wyznacza nowy standard w przenośnych interfejsach audio opartych na protokole USB 2.0. Zaprojektowany z myślą o produkcji na wysokim poziomie łączy najlepsze elementy, wysoką jakość inżynierii Roland, a także własnościową technologię budowy przedwzmacniaczy i cyfrowego transferu sygnałów. Z kompaktową budową i nieskazitelną jakością dźwięku, Octa-Capture jest nie tylko perfekcyjnym interfejsem dla wielokanałowego studia opartego na komputerze, ale także świetnym rozwiązaniem rozszerzającym ilość wejść i wyjść w V-STUDIO 700 oraz V-STUDIO 100. Octa-Capture to interfejs audio następnej generacji, w którym jakość i wydajność znacznie wybiegają ponad cenę i rozmiar.

Informacje dystrybutora (Roland Polska). Więcej informacji o interfejsie Roland Octa-Capture znajdziesz na stronach http://rolandpolska.pl/OCTA-CAPTURE

Testuje Marcin Lampkowski.

Od ponad dekady mamy do czynienia z szybko rozwijającym się  home-recordingiem. Wysyp urządzeń w tym segmencie osiągnął wysoki poziom co skutkuje delikatnym zamieszaniem na rynku, ale sytuacja ta daje nam potencjalnym użytkownikom spory wybór, a i ceny dzięki temu oscylują na dość rozsądnym poziomie. W gąszczu interfejsów audio pojawiło się niedawno na rynku nowe dziecko Roland’a – Octa-Capture. Czy uda mu się zwrócić naszą uwagę? Przekonajmy się czytając poniższy tekst.

Pierwszy spotkanie z interfejsem  wywołuje zaciekawienie. Całość wygląda efektownie i przyciąga oko. Urządzenie zajmuje jedną jednostkę wysokości rack i pół szerokości. Metalowa obudowa i część frontowego panelu wzbudzają zaufanie. Drobne puknięcia lub nawet uderzenia nie powinny wpłynąć negatywnie na poprawność działania. Uwagę zwraca efektowny ekran ciekłokrystaliczny. W tej klasie urządzeń zaskakuje jego obecność. Odnotowujemy ten fakt na plus! Oprócz ekranu na frontowym panelu mamy do dyspozycji: enkodery –  cursor/value, direct mixer, sens/auto sens oraz podświetlane przyciski –  power, mix sel, display, comp, 48V i dwa klawisze opisane jako preamp channel. Ich funkcje omówię w dalszej część tekstu.

Pierwsze cztery gniazda preampów mamy umieszczone na froncie Octa-Capture zaś pozostałe cztery, z tyłu urządzenia. Wszystkie wejścia preampów zrealizowane są na złączach combo – XLR/TRS. Tył interfejsu został zaopatrzony w wejścia/wyjścia SPDIF oraz gniazda MIDI in/out. Wyjścia analogowe umieszczone są na tylnym panelu. Wszystkie działają na  gniazdach jack TRS. Dwa pierwsze to wyjścia główne Master. Wbrew temu co pisze jeden z periodyków Octa-Capture to interfejs o łącznej ilości wejść/wyjść 10, a nie 12. Wyjście słuchawkowe wraz z regulacją głośności umieszczone jest na przednim panelu i traktowane jako Master. Urządzenie zasilane jest z zewnętrznego zasilacza. Przy tak niewielkich gabarytach to zrozumiałe.

Odpalamy japońskiego przyjaciela!

Instalacja sterowników to przyjemność. Żadnych problemów. Ilość wersji zaskakuje! To prawdopodobnie jedyne urządzenie tak dobrze w nie zaopatrzone. Do dyspozycji otrzymujemy stery dla dwóch najbardziej popularnych platform z podziałem na wersje. Do kompletu mamy nawet osobne sterowniki dla komputerów Apple z procesorami PPC i Intel!!! Duuuuuży plus!

Krótkie przytrzymanie klawisza Power uruchamia testowany egzemplarz. Po kilku sekundach urządzenie staje gotowe do pracy. Podłączmy mikrofon do pierwszego wejścia interfejsu. Na początek ustalamy czułość wejścia przedwzmacniacza mikrofonowego. Roland proponuje nam wykonać tę czynność automatycznie, dzięki funkcji Auto Sense. Na panelu przednim kursorami wybieramy numer wejścia mikrofonowego. Wciśnięcie enkodera sens/auto sens przenosi nas do funkcji automatycznego dostrajania czułości. Enkoderem/kursorem umieszczonym po prawej stronie wyświetlacza wybieramy wejście numer jeden. Wciskamy ponownie przycisk SENS i interfejs dostraja czułość. W tym czasie śpiewany/gramy przez krótka chwilę. Wciskamy jeszcze raz enkoder SENS i cała operacja zakończona. Jej przydatność docenimy przede wszystkim używając większą ilość wejść mikrofonowych. Prosimy na przykład perkusistę by zagrał fragment refrenu. Kilka taktów gry i problem z głowy. Ta sama czynność na piechotę trwała by znacznie dłużej.

Na każdym kanale mamy do dyspozycji filtr górnoprzepustowy oraz możliwość odwrócenia fazy sygnału. Dwa pierwsze wejścia pozwalają podłączenie gitary elektrycznej lub basowej. Te funkcje wybieramy i zatwierdzamy enkoderem cursor/value. Na każdym kanale możemy załączyć napięcie Phantom dla mikrofonów pojemnościowych. Jedno kliknięcie w przycisk 48V załatwia sprawę.

Producent zaskakuje umieszczając w interfejsie kompresor na każdym kanale oraz reverb. Kompresor uruchamiamy jednym przyciskiem COMP na frontowym panelu. Uruchomienie powoduje przejście do strony edycji ustawień kompresora. Mamy wszystkie podstawowe wartości: treshold, gain output, atack, release, ratio. Do kompletu dostajemy również bramkę szumów! Regulacji podlega tylko poziom zadziałania bramki. Kompresor można linkować z sąsiednim kanałem co przyspieszy z pewnością regulację ustawień dla stereofonicznych sygnałów. Wspomniany wcześniej reverb to cztery presety – echo, room, short hall, large hall. Każdy z presetów możemy edytować. Edycji podlega tylko wartość pre delay i czas pogłosu. Uruchomienie następuje przez dłuższe przyciśnięcie klawisza Display. W ten sposób wchodzimy w  stronę nazwaną SYSTEM. Z menu wybieramy reverb, enkoderem Cursor uruchamiamy edycję. Oprócz parametrów reverbu określamy również ilość sygnału wysyłanego na wybrany kanał.

Będąc nadal w SYSTEM’ie możemy regulować kontrast wyświetlacza LCD. Zmieniać częstotliwość próbkowania w zakresie od 44,1kHz do 192kHz. Regulacji podlega również funkcja Auto Sens. Zakres ustawień to: manualne wyłączenie auto dostrajania lub automatyczne wyrażone w jednostkach czasu – 30 sekund, 1 minuta, 3 minuty, 5 minut. Backup danych lub ich odczyt wykonujemy z tego samego miejsca. Kolejna funkcja to możliwość odłączenia wejść/wyjść cyfrowych. Dłuższe przytrzymanie wciśniętego klawisza Display uruchamia drugą stronę SYSTEM 2 gdzie między innymi regulujemy wartość filtra dolnoprzepustowego reverbu.

Cóż więcej? Osiem wyjść urządzenia możemy wykorzystać do stworzenia czterech niezależnych stereofonicznych miksów. Funkcja Mix Sel umożliwia zarządzaniem czterema parami wyjść oraz poziomami sygnałów wysyłanych z każdego kanału w obrębie danego miksu A, B, C lub D. Potrzebne cztery niezależne miksy dla grających? Proszę! Wystarczy tylko do kompletu czterokanałowy wzmacniacz słuchawkowy.

Software

To wybawienie! Dzięki niemu szybko regulujemy poziomy, czułości wejść/wyjść, załączanie i edycję kompresora, filtrów, napięcia Phantom. Szybko wyślemy sygnał z wysyłki aux danego kanału na reverb oraz wyregulujemy wartość powrotu sygnału. Edycje parametrów, wybór presetu reverbu także zrealizujemy dzięki oprogramowaniu. Specjalna zakładka Patchbay krosuje nam sygnały pomiędzy wyjściami interfejsu. Wszystko jest bardzo przejrzyste i niesamowicie przyspiesza pracę.

Na dokładkę dostajemy w prezencie świetny sekwencer audio Cakewalk w wersji LE (Windows) oraz instrumenty wirtualne Rapture i Studio Instruments Drums.

Brzmienie i funkcjonalność

Na początek brzmienie. Jakość preampów zaskakuje! Zwraca uwagę otwartość w górze pasma. Jest bardzo przejrzysty i zarazem przyjemny w odsłuchu. Shure SM7 odezwał się ciut przyjemniej niż podłączony do preampu RME FF800. To dobry znak. Choć zastanawia pojawiający się delikatny przester przy skrajnym poziomie sygnału. Oczywiście w konfrontacji z zawodowym preampem API 312 testowany Octa Capture musi ustąpić miejsca. Preampy Roland’a są trochę konturowe i nie tak dokładne jak wspomniany API. Nie dziwmy się, amerykański pojedynczy preamp kosztuje niemal dwukrotnie więcej niż cały (!!!) interfejs Octa Capture. Nie zmienia to faktu że urządzenie nadaje się idealnie do nagrania dobrze brzmiącego demo, a w sprawnych rękach może zaskoczyć nie jednego posiadacza zawodowych gratów. Na plus należy zaliczyć kompresor/bramkę i reverb. Za te pieniądze to bardzo dużo. Konkurencja może czuć się zagrożona. Niewielkie rozmiary dają szanse schowania interfejsu do torby z laptopem i udania się na plenerowe nagrania. Zamontowanie interfejsu w szafce rak to żaden problem. W komplecie mamy specjalne uszy umożliwiające montaż.

Na uwagę zasługują sterowniki Roland’a. Życzę każdemu producentowi tak dobrze i stabilnie napisanych sterów. Praca nawet z niską wartością bufora nie sprawia kłopotów. Żadnych czkawek, dropów i wywalania systemu operacyjnego w kosmos.

Z tyłu urządzenia widnieje napis – MADE IN JAPAN. TO musi działać! 🙂

Ponarzekajmy – czyli minusy

Brak w softwarowym panelu wskazań poziomów sygnałów na wejściach analogowych i cyfrowych. Obserwacja wskazań wyświetlacza interfejsu nie należy do wygodnych i precyzyjnych.

Niestety po zainstalowaniu sterowników w pasku Windows’a i dock’u Macos’a nie pojawia się ikona panelu sterowania interfejsu. Samodzielnie należy wykonać tę czynność przeciągając ikonę na pulpit z panelu sterowania Windows’a, a w przypadku jabłecznych komputerów z katalogu Applications do dock’a.

Kompresor nie zaskakuje brzmieniem. Osobiście nie odważyłbym się na jego użycie. Jest  płaski brzmieniowo, a w szczególności przy głębszej kompresji.
Funkcja autosense pomimo genialności pomysłu wymaga sporej uwagi. Dostrajanie czułości mikrofonu w towarzystwie mocno odkręconych odsłuchów może skończyć się poważnym sprzęgnięciem w szczególności gdy przerwiemy śpiewanie do mikrofonu, a Auto Sense podciągnie nam czułość wejścia o +50… Ojo jo j… Sam tego doświadczyłem to wiem.

Podziękowania i inne!

Test dźwiękowy przeprowadzony został dzięki uprzejmości Jacka Moczadło (Kobranocka) w roli grającego oraz jego wzmacniaczy Marshall JCM800 i przerobionego Marshall’a JVM. Mikrofony użyte w teście to Sennheiser MD421 (kremowe) – dwie sztuki. Dla porównania użyliśmy interfejsu EMU ProTracker 0404.

Dodam że interfejs nie wrócił do dystrybuto… Grający na gitarze zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia! 🙂

Dane techniczne:

  • częstotliwość próbkowania: 44.1 kHz, 48 kHz, 96 kHz, 192kHz
  • nagrywanie: 10 kanałów, odtwarzanie: 10 kanałów
  • częstotliwość próbkowania: 192 kHz – nagrywanie: 4 kanałów, odtwarzanie: 4 kanałów
  • Przetwarzanie sygnałów: 24-bit,  AD/DA conversion: 24-bit , internal: 40-bit
  • nominalny poziom wejściowy: Input Jack 1 – 6 (XLR): -56 to -6 dBu, Input Jack 7 – 8 (XLR): -50 to +0 dBu, Input Jack 1 – 8 (1/4-cala TRS phone type): – 46 to +4 dBu
  • nominalny poziom wyjściowy: Output 1 – 8: +0 dBu (zbalansowane)
  • head room 16 dB
  • impedancja wejściowa: Input jack 1 – 6 (XLR): 5 kÙ (zbalansowane), Input Jack 7 – 8 (XLR): 10 kÙ (zbalansowane), Input Jack 1 – 8 (1/4-cala TRS phone type): 17 kÙ (zbalansowane)
  • impedancja wyjściowa: Output 1 – 8: 1.8 kÙ (zbalansowane) , Phones: 47 Ù
  • pobór prądu 1.45 A
  • wymiary: [mm] 283.8 x 157.9 x 50.4
  • waga 1.32 kg

 

Pliki do pobrania