09-05-2019

Jakub Krzywak

XXI wiek to wyścig w każdej dziedzinie. Inżynierowie odpowiedzialni za rozwój sprzętu pro audio nie próżnują, uczestniczą w nim z ogromnym zaangażowaniem. Owocami tych działań są rozbudowane instalacje nagłośnieniowe, spełniające najbardziej wygórowane wymagania, stawiane przez reżyserów widowisk, realizatorów dźwięku czy też samych artystów.

Nieodzownym elementem nowoczesnych systemów, oprócz głośników, są zaawansowane procesory dźwiękowe, które wspierane przez potężne DSP, pozwalają na uzyskanie spektakularnych efektów dźwiękowych. d&b audiotechnik od pewnego czasu wdraża swój autorski system o nazwie d&b Soundscape. Podczas tegorocznych targów Prolight & Sound, wszyscy chętni mogli zapoznać się „na własne uszy” z możliwościami tego dzieła, w specjalnie przygotowanym i zaaranżowanym demo room. Znamienici goście uczestniczący w prezentacjach opowiadali zaś o swoich doświadczeniach podczas pracy z Soundscape. Jednym z nich był Serge Grafe, od wielu lat realizator zespołu Kraftwerk. Dla gatunku tworzonego przez ten zespół, Soundscape stał się naturalnym środowiskiem tworzenia show, a wachlarz możliwości stwarzanych przez processing zaskoczył i zaskakuje na każdym kroku. 

Serge wspólnie z d&b audiotechnik, przed każdym koncertem przygotowuje indywidualną predykcję nagłaśnianej przestrzeni oraz projekt instalacji elementów systemu nagłośnieniowego. Odejście od klasycznego układu L/R podczas show i zastąpienie go wieloma gronami aparatu głównego, uzupełniane jest odpowiednią dla sceny i widowni ilością głośników centralnych, efektowych i ambientowych. Całą resztą zajmują się już dwa moduły En-Scene oraz En-Space zintegrowane w jednostce obliczeniowej DS-100. Pierwszy z nich odpowiada za „umiejscowienie” obiektu dźwiękowego, czy też inaczej „źródła”, na scenie. Dzięki En-Scene słuchacze mogą precyzyjnie lokalizować owe źródło w przestrzeni. Takich źródeł w jednym czasie moduł może śledzić aż 64. En-Space współgrając z modułem sceny, tworzy przestrzeń ambientową nad i wokół widowni, a ponadto posiada zestaw algorytmów, umożliwiających symulację jednej z kilku przestrzeni akustycznych w dowolnym innym pomieszczeniu. Tak więc w jednej tylko sali dzięki Soundscape można uzyskać efekt katedry, areny koncertowej czy filharmonii. 

Oba moduły współgrając ze sobą, jak zapewniają twórcy oraz sami użytkownicy, pozwalają uzyskać pełny dźwięk 360 stopni na obszarze niemal całej widowni. Nieważne, czy widowisko odbywa się na płaskiej powierzchni, czy też w skomplikowanym pomieszczeniu z licznymi balkonami. Oprogramowanie przekazuje precyzyjnie opracowany sygnał do odpowiedniej ilości głośników systemu głównego oraz strefowych. Niezależnie zatem od lokalizacji, realizator w porozumieniu z inżynierem systemu jest w stanie uzyskać spektakularny efekt końcowy. Podczas wspomnianych wcześniej pokazów, słuchacze uczestniczący w demo, mogli na własne uszy doświadczyć współpracy Soundscape z modułami śledzenia obiektów na scenie. Zestawy nagłośnieniowe wiernie odtwarzały wszelkie niuanse, tak prezentacji słownej przemieszczających się rozmówców, jak i przygotowanych na tę okazję prezentacyjnych materiałów dźwiękowych z repertuaru Kraftwerk – konkretnie z albumu The Man Machine. 

d&b Soundscape z automatu staje się narzędziem przyszłości dostępnym już dzisiaj. Na ten moment jest stosowany podczas największych produkcji, ale miejmy nadzieję, że stosunkowo szybko wejdzie on do użycia przy mniejszych realizacjach, niosąc ze sobą wszystkie pozytywy wynikające z dźwięku przestrzennego dla całej widowni.