04-06-2018

Jakub Krzywak

Jakiś czas temu odbyło się w stolicy szkolenie poświęcone konsoletom cyfrowym Midas z serii Pro. Było to szczególne spotkanie ponieważ po raz pierwszy sesję edukacyjną zorganizował nowy dystrybutor produktów Midas na Polskę – firma SoundTrade z Piaseczna.

Szkolenie było również szczególne z faktu prezentacji nowych możliwości aktualnego flagowca w ofercie firmy Midas czyli serii ProX. Nowy panel środkowy oferujący jeszcze więcej stereofonicznych szyn odsłuchowych, więcej opcji na wykorzystanie kart rozszerzeń dzięki nowemu DSP Neutron, oraz jeszcze więcej mocy obliczeniowej.

Szkolenie poprowadził Antek Paluszkiewicz, który aktualnie pracuje międzynarodowo dla firmy Music Group i zajmuje się szeroko pojętymi szkoleniami czy wsparciem technicznym w naszym regionie. Jak się pracuje w korporacji tego typu, co oferuje nowy środkowy panel i DSP Neutron zmieniające konsoletę w ProX’a? O tym dowiecie się w rozmowie z Antkiem.

Frekwencja na szkoleniu dopisała

Realizator.pl: Antek, zacznijmy pytania jak wygląda praca w tak dużej firmie jak Music Group?

Antek Paluszkiewicz [Music Group]: Faktycznie, Music Group to spora firma. Zatrudnia kilka tysięcy pracowników na całym świecie – w tym oczywiście najwięcej w nowej fabryce, w Chinach.

Cóż, to jest już rozmiar, który powoduje, że pewne rzeczy nie dzieją się natychmiast – decyzje od pewnego poziomu muszą być akceptowane przez przełożonych – to normalne zjawisko w dużych przedsiębiorstwach.

Dobrą stroną Music Tribe jest to, że nie ma tam klasycznej struktury korporacyjnej, rady nadzorczej składającej się z ludzi, którzy nie mają pojęcia o biznesie muzycznym.

Rozumiem, że pracujesz zdalnie?

Tak, moje zadanie polega na wsparciu technicznym, szkoleniu i prezentacjach produktów. Moja praca polega głównie na wyjazdach i prowadzeniu warsztatów w określonych lokalizacjach. Z Polski też można dolecieć w każde miejsce na świecie.

Liczyłeś może ile lotów wykonałeś od początku swojej pracy w Music Group?

Nie prowadzę takich statystyk, ale średnio jest to w okolicach 2 lotów miesięcznie.

Jaki obszar należy do Ciebie?

Mój dział zajmuje się rejonem zwanym EMEA – czyli Europe, Middle East i Africa.

OK. Porozmawiajmy o konsoletach… Masz może takie statystyki ile konsolet z serii Pro pracuje w Europie?

Musiałbyś zapytać o te dane kogoś kto zajmuje się sprzedażą i jej analizą. Obawiam się, że tutaj Ci nie pomogę.

Antek podczas prezentacji

A w Polsce?

Przez około 5 lat pracowałem dla polskiego dystrybutora marki – wtedy była to firma Audio Plus z Łomianek. Myślę, że do grudnia 2017, w różnych odnogach naszej branży, firma mogła sprzedać około 100 sztuk konsolet z serii Pro, może nieco więcej. Nie wiem jak wygląda sprzedaż aktualnego dystrybutora – Soundtrade’u z Piaseczna. Tak jak mówiłem, nie zajmuje się kontrolą tych wartości.

Seria Pro jest dość wszechstronna. Na naszym podwórku pracują chyba w dość różnorodnych aplikacjach?

Tak, to prawda. Wiele konsolet pracuje w firmach nagłośnieniowych, bardzo dużo w różnych instalacjach. Spora część to konsolety jeżdżące z zespołami.

Bardzo dobra jakość toru audio, spory wybór rozmiarów konsolet, rozbudowane możliwości komutacji sygnałów i rozbudowana automatyka.

Spotykam się często z opinią, że to fajne „stoły”, ale cytuję: „kulki do sterowania mnie nie przekonują”. Czy w sytuacjach trudnych gdzie musimy szybko podejmować decyzję faktycznie jesteśmy w stanie szybko reagować?

Hmmm… Nawet nie wiem jak odpowiedzieć na tak sformułowaną opinię 🙂

W ten sposób można zanegować każdy pomysł na organizację powierzchni roboczej konsolety: „dlaczego tutaj korektor jest ułożony w poziomie, a nie w pionie”, „nie przekonuje mnie powierzchnia z jednym ekranem”. Tak długo jak konsoleta będzie fizycznym urządzeniem, będzie posiadała cechy, które mogą się podobać lub nie. Ja osobiście używam trackballi głównie przy konfiguracji konsolety, potem sporadycznie.

Trackball to element wyróżniający konsolety z serii Pro

Poruszanie sie po menu konsolety jest generalnie dość proste i wiele rzeczy możliwych jest „z marszu”. Inne wymagają nieco głębszego wejścia w menu, ale nadal nie jest ono jakoś szczególnie skomplikowane.

Większość parametrów procesorów kanałowych (eq, dynamiki) posiada swoje fizyczne kontrolery. Co więcej, większość parametrów procesorów z racka efektowego jest również mapowana na fizyczne kontrolery. Na koniec – jeśli komus nie odpowiadają trackballe – może spokojnie użyć myszki lub jakiegokolwiek innego kontrolera USB.

Szkolenie które poprowadziłeś było związane z obsługą konsolet. Ale w sumie wszyscy czekaliśmy na pokaz możliwości flagowca czyli PRO-X’a. Co ta konsoleta potrafi?

Po pierwsze konsoleta ProX jest kompatybilna z innymi konsoletami z serii Pro – co oznacza, że jej processing jest taki sam jak w innych konsoletach.

Podstawowa różnica to skala – 168 wejść/99 szyn miksujących czy 24 sloty na efekty w wewnętrznym racku efektowym. Neutron – czyli nowy silnik – daje nam potężne mozliwości komutacyjne – sieć audio 656 wejść na 656 wyjść to całkiem sporo jak na urządzenia dedykowane do użytku live.

Ponieważ powierzchnia sterująca jest dość spora to mamy możliwość wyciągnięcia na wierzch wielu kontrolerów i stworzenia kilku interesujących skrótów.

Czy preampy zastosowane w PRO-X znajdziemy tylko w tych konsoletach?

Do serii Pro (a także do XL8) zostały zaprojektowane 2 typy preampów, przy czym jedyna różnica polega na wielkości kroku w zmianie analogowego wzmocnienia – 5dB lub 2,5dB. Niezależnie od tego każdy moduł I/O przeznaczony do pracy z serią PRO można podłączyć do każdej konsolety od Pro1 poprzez XL8 na ProX skończywszy.

Pod względem jakościowym nie ma znaczenia czy używasz Pro1 czy ProX – te same preampy i te same algorytmy. Nawet możliwości miksowania są identyczne – również w konsoletach Pro1 możemy miksować w 5.1. Różnica polega na ilości wejść/wyjść i miejsca w wewnętrznych rackach efektowych.

Jeśli możemy to spróbować jakoś ująć to zapytam… Jaki jest charakter brzmieniowy tych preampów?

Zachowują się zaskakująco dobrze przy wysokich poziomach sygnałów.

Jeśli chodzi o przejście na PRO-X to Midas daje nam dwie opcje. Jedna związana jest z upgradem do nowej wersji, a druga to zakup sterownika wraz z modułem DSP. Producent w sumie nie musiałby dawać takiej opcji – nowa deska równa się przecież nowy zakup. Czy zamiarem producenta była ekonomia i ukłon w stronę użytkownika?

Tak, pomysł był taki, aby każdemu użytkownikowi konsolet Pro3/6 i 9 dać szansę upgrade’u do ProX. Spora część użytkowników na świecie z tego skorzystała.

Ostatnio byłem w magazynie firmy Gigant Sound, która ma na swoim stocku PRO-6. Postawiliśmy PRO-6 obok PRO-X’a. Wizualnie różnią się jedynie środkowym panelem, tabliczką znamionową i chyba wyświetlaczem. Co się faktycznie zmienia jeśli chodzi o możliwości po przejściu?

Po pierwsze właśnie ten środkowy panel daje Ci np. możliwość szybkiego dosęepu do 24 stereofonicznych szyn odsłuchowych z możliwością szybkiego przejścia w tryb „flip-to-faders” czy odsłuchu danej szyny. Śmiem twierdzić, że niewiele jest konsolet tych rozmiarów, które pozwalałyby zrobić to tak szybko.

Po drugie tak jak wspomniałem – możliwości komutacyjne drzemiące w Neutronie, w tym wyposażenie Neutrona w dwa sloty na karty rozszerzeń CM1 w formatach Dante czy MADI.

Po trzecie – wewnętrzny rack efektowy z 24 slotami na dodatkowe wirtualne urządzenia. Jest jeszcze cała masa pomniejszych różnic manualnych.

Szkolenie wewnętrzne w siedzibie firmy Gigant Sound w Poznaniu

Prawdziwą zmianą jest chyba DSP NEUTRON?

Neutron zapewnia skalę, natomiast pewne właściwości nawigacyjne wynikają z konstrukcji powierzchni roboczej.

W jakich aplikacjach PRO-X najlepiej się sprawdzi?

Na pewno wszedzie tam gdzie potrzebne jest wiele kanałów wejściowych i wyjściowych. Seria Pro posiada pewne cechy, które mogą byc przydatne w różnych środowiskach pracy – np. opcja „automate paging” polegająca na przywoływaniu widoku konsolety (kanałów) wraz z przywołaniem sceny w sposób dokładnie taki jak podczas zapisu danej sceny. Może być to szczególnie wygodne podczas przedstawień teatralnych.

Rozbudowana automatyka pozwala na integrację konsolety ze światem zewnętrznym – zarówno jako urządzenie reagujące na komunikaty z zewnetrznego kontrolera (np. programu Qlab) lub jako generatora komunikatów sterujących (np. zewnętrznymi silnikami efektowymi). Znów, to może być bardzo przydatne w „produkcjach scenariuszowych” lub nowoczesnych produkcjach muzyki popularnej.

Dzięki za rozmowę

Dziękuję.