04-09-2017

Jakub Krzywak

Kamil Bednarek to wokalista, który w tegorocznym sezonie praktycznie nie bywa w domu. Ilość koncertów może przytłaczać chociaż dla realizatora, który pracuje z artystą tego formatu to tylko powód do szczęścia ze względu na dużą ilość „jobów”, a co za tym idzie duży przypływ gotówki 🙂

Wcześniej Kamil Bednarek znany był jako MaccaBraa i w sumie od zawsze wykonywał muzykę reggae. Od 2008 roku był wokalistą formacji Star Guard Muffin, którego muzycy grają w zespole Kamila do dzisiaj. Po drodze były występy na licznych festiwalach, oraz wydanie debiutanckiego minialbumu z formacją Ziemia Obiecana. Przełomem w karierze był udział w trzeciej edycji programu Mam talent, który emitowany był na antenie stacji telewizyjnej TVN. Na castingu Kamil Bednarek zaprezentował piosenkę z repertuaru Kurta Nilsena. Potem był kolejny utwór „Tears in Heavem” Erica Claptona i wreszcie w finałowym odcinku „Is this love” Boba Marleya. Drugie miejsce na podium to bez wątpienia sukces, który trwa do dzisiaj.

Koncerty Kamila Bednarka to połączenie wysokiej klasy brzmienia, pozytywnej energii wokalisty i kunsztu muzycznego całego zespołu. Brzmienie jest oczywiście związane z systemami nagłośnieniowymi, konsoletami, procesorami i ludźmi. Osobą odpowiedzialną za ten ważny element techniczny jest Adam Hołysz, który w domu bywa rzadko, jeździ bardzo dużo i naprawdę ciężko się do niego dodzwonić. Wreszcie się udało spotkać i porozmawiać…

dBTechnologies ViO L210

Realizator.pl: Adam, od kiedy pracujesz z Kamilem?

Adam Hołysz: Chwilę to już trwa bo od maja 2015 roku.

Przedstawisz skład?

Kamil „Maccabraa” Bednarek – vocal,
Kamil „Staff” Stefański – vocal,
Maciej „Pilu” Pilarz – perkusja,
Radosław „Radziu” Szyszkowski – instrumenty klawiszowe,
Łukasz „Bzyniu” Bzowski – instrumenty klawiszowe,
Filip Miguła – instrumenty klawiszowe w zastępstwie za Bzynia, jak gra koncerty z Grubsonem,
Piotr „Zwierz” Stanclik – gitara basowa,
Piotr „Piter” Bielawski – gitary,
Michał „Podżer” Podżus – trąbka,
Łukasz Zgoda – saksofon.

Dużo gracie w tym sezonie?

Bardzo dużo 🙂 Na tyle dużo, że przychodząc do pracy u Kamila musiałem zrezygnować z Happysad z którym jeździłem prawie 10 lat realizując monitory oraz z firmy nagłośnieniowej ComboArt Tomka Sęka. Od maja 2015 mieliśmy tylko jeden miesiąc przerwy w koncertach. Często śmiejemy się, że więcej czasu spędzamy ze sobą niż z rodzinami.

A przed sezonem spotykacie się jeszcze na próbach?

Ciężko nazwać to przed sezonem 🙂 Sezon Kamila trwa nieprzerwanie od 2010 roku – sukcesu w programie „Mam Talent”. Zespół oczywiście spotyka się w „międzyczasie” tworząc nowe utwory oraz zmieniając aranże starych. Próby typowo techniczne odbywają tylko przed koncertami i to przeważnie bez muzyków. Oczywiście przed plenerami uzgadniam z zespołem input listę która cały czas się rozrasta. Kiedy zaczynałem opiewała na 22 kanały. Aktualnie jest ich 36.

 Zestawy niskotonowe ViO S 318 w pełnej krasie

A myślałeś kiedyś o wirtualnej próbie?

Cały czas myślę 🙂 Na początku roku kupiliśmy własne konsolety FOH i MONITOR. Wybór padł na Midasa PRO2C + DL25. Planujemy dokupić konwerter Klark Teknik DN 9650 z kartą Klark Teknik CM1Dante 64 oraz zestaw mikrofonów do perkusji dla uzyskania stuprocentowej powtarzalności. Wozimy też swoje mikrofony wokalowe SHURE UR z rewelacyjnymi moim zdaniem DPA DeFacto oraz wszystkie di-boxy. Już nie mogę się doczekać wirtualnych prób. Będę mógł sobie na spokojnie „podopieszczać” brzmienie, dynamikę na kanałach oraz efekty.

Ale oczywiście magiczny pendrive posiadasz?

Oczywiście, że tak 🙂 Teraz już z niego nie korzystam bo tak jak mówiłem wcześniej zamieniłem go na Pro2C, ale jest to niezaprzeczalnie spore ułatwienie. Po co tracić czas na konfigurowanie deski od zera skoro technologia daje nam takie możliwości? Mam sesje na prawie wszystkie dostępne konsolety w naszym kraju. Oczywiście są to ustawienia wstępne. Na próbie należy oczywiście dostosować ustawienia każdego instrumentu oraz korekcję główną systemu nagłośnieniowego.

Na czym najlepiej Ci się „kręci”?

Obecnie Midas ze względu na „analogowość” i brzmienie. Wcześniej zdecydowanie Yamahy –  moja ulubiona to stara PM5D RH. Uwielbiam całą serię CL. Bardzo lubię AVID’a, zarówno te starsze konstrukcje jak Profile czy SC48 jak i nowe „deski” czyli np. S6L. Cała nowa seria Vi również oprócz tych starszych czyli Vi4 i Vi6 za którymi nie przepadałem tylko ze względu na awaryjność. Bardzo podoba mi się brzmieniowo DiGiCo.

No to o miksie też sporo wiesz. Jaki jest najlepszy?

Przede wszystkim musi być przyjemny dla ucha, nie męczyć. Nie sztuką jest zagrać głośno 😉

Koncert zawsze zaczynam nie wykorzystując całej dostępnej mocy systemu. Ludzkie ucho bardzo szybko „przyzwyczaja się do hałasu”. Przez cały koncert powoli i sukcesywnie podnoszę moc. Wtedy słuchacz ma wrażenie, że cały czas jest tak samo głośno.

 Moduł dBTechnologies DVA T8 jako frontfill

Najważniejsza jest zrozumiałość wokalu. Ludzie przychodzą posłuchać piosenek, szczególnie na letnich plenerach, kiedy przed sceną pojawia się przypadkowa publiczność nie zawsze znająca cały materiał zespołu. Zawsze obserwuję dla kogo gram. Jeżeli są to juwenalia czy klub i młodzi ludzie to wiadomo, trzeba zagrać mocnym dołem i zdecydowanie głośno. Na dniach miast, kiedy pojawiają się matki z małymi dziećmi i starsi ludzie to gram dużo ciszej z mniejszą ilością dołu. Trzeba pamiętać, że gramy dla ludzi, a nie dla siebie.

Używasz dużo kompresji i efektów czy raczej nie przesadzasz?

To zależy na czym 🙂 Kompresji używam prawie na wszystkich kanałach. Największa jest na werblu. W części utworów Maciek gra na werblu ramkę, a za chwilę zza ucha. Tu kompresja jest bardzo duża z szybkim atakiem. To samo jest na klawiszach, szczególnie u Łukasza, który często zmienia barwy na instrumentach w trakcie jednego utworu. Cała reszta raczej delikatnie, nie lubię jak „słychać” w miksie kompresory. Jeżeli chodzi o bramki to tutaj jest bardzo precyzyjnie –  kluczowanie, czasy zamknięcia, itp. Nie lubię jak inne instrumenty, na przykład blachy, otwierają bramki na tomach czy na timbalesie na które daję dużo efektu. Efektów w sumie używam dużo. Lubię przestrzeń w miksie, oczywiście odpowiednio wyważoną. Obecnie korzystam z ośmiu procesorów efektów, sześciu w desce i dwóch zewnętrznych.

A jak wygląda tor akustyczny na wokalu?

Przede wszystkim na początku toru DPA DeFacto II. Pracując na tej wkładce wiele więcej już nie potrzeba, podnoszę hebel i działa. Korzystam z delikatnej kompresji. Czasem w zależności od warunków i brzmienia systemu z dynamic eq. Także nic ciekawego 😉

Wystarczają te podstawowe algorytmy dostępne w konsolecie czy lubisz zewnętrzne urządzenia?

Przeważnie wystarczają. Nie jestem zwolennikiem zbytniego kombinowania. Wolę pracować nad poprawą źródła sygnału, niż ratować go pluginami. Po uzbrojeniu się w Midasy wożę ze sobą dwa klasyki efektowe Lexicon PCM 91 na wokal i Yamaha SPX990 na werbel. Niestety Pro2C ma trochę ubogi rack efektowy.

Front sceny z „linijką” zestawu dBTechnologies ViO

A co myślisz o wtyczkach?

Nie mam zdania. Po prostu nie korzystam z zewnętrznych wtyczek, nie miałem do tej pory takiej potrzeby. Wystarcza mi to co jest dostępne w konsoletach – w myśl zasady – im prościej tym lepiej.

Grasz dużo koncertów więc podejrzewam, że masz wypracowane zdanie na temat dobrego koncertowego systemu?

Temat rzeka… Strasznie dużo tego w naszym kraju 🙂 Wyznaję zasadę – „Nie ważne jak się nazywa, nie ważne jak wygląda i ile kosztuje – ważne jak działa”. Wszystkie markowe systemy grają dobrze chyba, że ktoś im przeszkodzi. Tu moim zdaniem najważniejszy jest czynnik ludzki czyli ekipa. Przygotowanie systemu do pracy. Często przyjeżdżając na miejsce na „ucho” słychać, że nikt nie zmierzył fazy w punkcie podziału, nie dobrał array eq do ilości paczek, kąty i wysokość „z głowy”, itp. Nie mówię tu broń Boże o dużych renomowanych firmach. Na szczęście dużo się zmienia. Świadomość i chęć wiedzy rośnie. Dużo jest w tym waszej zasługi 🙂 Mam na myśli szkolenia.

No to dobry system to jaki system?

Trudne pytanie… Przede wszystkim użyty do tego do czego został skonstruowany. I tu znów czynnik ludzki. Zdarzają się propozycje zagrania dużego pleneru na kompaktowych systemach liniowych lub wąskiej sali na systemie który horyzontalnie gra powyżej 120 stopni. Tak jak mówiłem wcześniej, wszystkie markowe systemy grają dobrze chyba, że ktoś lub coś im na to nie pozwoli. Postawi mi ktoś MSL4 do klubu?

Zagrałeś ostatnio na ViO. Miałeś wcześniej styczność z włoską myślą technologiczną?

Oczywiście, że miałem styczność – dBTechnogies DVA, RCF, Outline GTO. Muszę przyznać, że całkiem przyjemne to VIO.

 Adam Hołysz podczas realizacji

Co ciebie zaskoczyło?

Największą jego zaletą jest wbudowany wzmacniacz z procesorem DSP dający bardzo duże możliwości podczas strojenia. Eliminuje to przypadkowość wzmacniacza i procesora, dając 100% powtarzalność brzmienia każdego modułu. Wiele razy brakowało mi dróg DSP w dołach przy bardziej skomplikowanych instalacjach, tu mamy w każdym basie. Podłączamy jeden kabelek do lewej, jeden do prawej, jeden do basów, łączymy od paczki do paczki i możemy zrobić wszystko 🙂

A jak oceniasz walory brzmieniowe?

Bardzo mocny system, odczułem duży zapas mocy 🙂 S318 przepięknie „gniecie” dołem, a wcale nie było ich dużo. Bardzo nisko schodzą i jest czym „zatrząść”. L210 też dobrze sobie radzi. Na początku próby miałem trochę problemów z dolnym „nosowym” środkiem, ale drobna korekcja w DSP rozwiązała problem. Uważam, że to dobrze brzmiący system z dużym potencjałem.

Mam wrażenie, że jest dość „miękki”…

Tu dużo zależy od inżyniera systemu. Na tym koncercie był wystrojony jak przystało na reggae czyli miękko i ciepło. Ale jak potrzebujemy ostro i agresywnie to wystarczy kilka ruchów w dsp i mamy to!

ViO warto w rider wpisać?

Generalnie nie mam wpisanego w rider żadnego konkretnego systemu czy systemów. Cytuję „system nagłośnieniowy producenta o uznanej reputacji…”. Myślę, że ViO jest właśnie takim systemem. Warto na nim zagrać.

Dzięki za rozmowę.

Również wielkie dzięki.

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

fot. Maciej Szewczyk

Dystrybucja w Polsce

ul. Kineskopowa 1 | 05-500 Piaseczno

+48 (22) 632 02 85 | +48 (22) 702 14 85 | lp.ed1513224825artdn1513224825uos@o1513224825fni1513224825 | soundtrade.pl